Znajdź odpowiedź na Twoje pytanie o jakie przysłowia mogę napisać do szkoły które są związane ze słowem NAUKA ????? niunia24680 niunia24680 13.10.2012
Napisał Każdy człowiek od dzieciństwa uczy się jak unikać niebezpiecznych zdarzeń, jak rozwiązywać trudne zadania, przewidywać skutki zjawisk przyrody, itd. Najważniejsze jednak, byśmy nauczyli się przewidywać skutki naszych własnych decyzji, postępowań, mających wpływ nie tylko na nasze własne życie, ale też i innych osób, grup ludzi a czasem nawet całych społeczeństw. Prośmy Pana Boga o łaskę rozeznania, byśmy potrafili odrzucić zło, które w swych skutkach zawsze niszczy relacje z Panem i ludźmi a wybrać dobro, które te relacje buduje i podtrzymuje. 65 , 1
Dzisiejszy wpis zacznę od cytatu 🙂 Brzmi on następująco: “Ucz się ucz bo nauka to do potęgi klucz.” Zakładam, że każdy przynajmniej raz w życiu usłyszał te słowa od swoich rodziców. Mogły być one wynikiem powrotu, któregoś z nich z wywiadówki z nietęgą miną na widok naszych ocen 😉 Ewentualnie była to ich odpowiedź na nasze pytanie dotyczące tego, po co nam
Utworzono dnia Dnia 15 kwietnia uczniowie klasy IV : Julia Durys, Oliwia Karwat, klasy V: Julia Ilczuk, Mateusz Lipczyński, Kinga Sobczyńska, Iza Siwko, Natalia Lipko i klasy VI : Julia Śmiech, Bartosz Jadwiżuk, Krystian Demczuk, Karolina Budzyńska, Dominika Grzeszczuk, Dominika Szelest, Dawid Ilczuk , Rafał Kaczanowski brali udział w Ogólnopolskim Konkursie Przedmiotowym Edi Edu Panda z przyrody i historii. Uczniowie wykazali się swoją wiedzą rozwiązując testy z wyżej wymienionych przedmiotów. Przygotowując się poświęcali swój czas powtarzając materiał i poszerzając posiadaną wiedzę. Korzystali przy tym z różnych źródeł wiedzy- albumów, atlasów, słowników, internetu. Za włożony wysiłek należą się im gratulacje. Czekamy na wyniki. Miejmy nadzieję, że testy poszły im świetnie, chociaż pytania nie należały do łatwych. Opracowała p. E. Targosz
Kto wypowiedział te słowa. "Chcesz być kimś w życiu, to się ucz, Abyś nie zginął w tłumie; Nauka - to potęgi klucz, W tym moc, co więcej umie. I zważ, nie popchną tego wstecz, Ani pochłoną fale, Kto umie choćby jedną rzecz, Lecz umie doskonale". zapytał(a) o 17:22 Kto powiedział "Nauka to potęgi klucz"? Kto to powiedział? Proszę pomóżcie jest mi to potrzebne na jutro bo muszę przemówienie napisać i potrzebny mi ten cytat. Pomóżcie pliss. Odpowiedzi Woźny ;P Uzbierał tyle, że został kim został. Autora chyba nie ma (albo o nim nie wiem?) to stare porzekadło polskie ;) Erimad odpowiedział(a) o 17:42 Duzo ludzi to mowi a napisal to Pan Ignacy Baliński (1862–1951) i jest to fragment jego sentencji Uważasz, że ktoś się myli? lub Napiszę bajkę w której morał nauczył by ciebie i twoich kolegów, że nie warto ściągać. Bardzo proszę o pomoc. … Natychmiastowa odpowiedź na Twoje pytanie. Minął miesiąc od wpisu, w których opowiadałam o 20 latach badania talentów Gallupa poprzez narzedzie CliftonStrengths. W tym czasie ponad 120 000 ludzi na świecie dołączyło do szczęśliwców, którzy już wiedzą, gdzie jest źródło ich naturalnego potencjału. Zaledwie trzydzieści parę dni i ponad 120 000 osób! W takim razie czuję, że szerzenie wiedzy o tym temacie, opowiadanie o talentach dorosłych i nastolatków nie tylko ma sens, ale jest wręcz potrzebne. Bo jak komuś nie powiesz, że jest coś takiego jak Gallup, jak talent i mocna strona, i że w ogóle możesz to odkryć, to on po prostu nie będzie o tym wiedział! Także proszę bardzo – kolejna dawka wiedzy, abyś mógł uczyć się, rozwijać i zmieniać. Jeśli jesteś rodzicem nastolatka lub młodej osoby ciągle uczącej się, to namawiam Cię do przyłączenia się do Tropicieli Talentów. Pamiętasz? Pisałam o 6 krokach, które możesz zrobić, by nim zostać. Pierwszy z tych kroków to zdobycie wiedzy o talentach czyli mówiąc oględnie rozeznanie się, o co w tym wszystkim chodzi i jak to się ma do Twojego nastolatka. Często słyszymy, że kto ma wiedzę, ten ma władzę. Jeśli nie absolutną, to choć nad tym co pod ręką. A władza rodzicielska z pewnością dotyczy naszych nieletnich domowników. To w takim razie zapraszam do zdobywania wiedzy, ale takiej, która ma służyć lepszemu sprawowaniu władzy, szczególnie tej rodzicielskiej. To takie szkolne, ale często słyszane: Ucz się ucz, bo nauka to potęgi klucz! Wiedza dla wszystkich Wyobraź sobie, że istnieje koncepcja opierająca się na założeniu, że jednostki różnią się między sobą pod względem tego, który kanał zmysłowy jest najskuteczniejszy w przyswajaniu oraz zapamiętywaniu nowych informacji lub umiejętności. To jest trochę tak, że gdy jesteśmy dziećmi przyswajamy informacje ze świata zewnętrznego wszystkimi zmysłami. Z czasem jednak jeden z nich wykształca się lepiej niż inne, stając się jakby preferowanym stylem uczenia się. Dlatego każdy z nas i każdy uczeń ma swoją indywidualną zdolność, sposób, w jaki woli się uczyć, czyli swój styl uczenia. Biorąc pod uwagę zmysły (czyli najlepsze kanały, które w uczeniu się preferuje mózg) wyróżnia się 3 style uczenia się: wzrokowców, słuchowców kinestetyków. Znasz ten podział? Wiesz o co chodzi? A co ważniejsze, to czy wiesz, który zmysł jest najbardziej efektywny w nauce Twojego dziecka? Jeśli kiwasz właśnie głową i mówisz sobie pod nosem „Tak, tak, już o tym wiem i to stosuję”, to bardzo się cieszę. To obserwujesz również, że nauka idzie Twojemu dziecku znacznie łatwiej. A jeśli drapiesz się w głowę i mówisz pod nosem „O co chodzi?” to polecam poszukać, poczytać i dowiedzieć się więcej. Możesz po prostu wpisać w Internecie „style uczenia się” i zapoznać się z jednym w wielu dostępnych artykułów na ten temat. Piszę o tym, bo zdałam sobie sprawę , że ja przekazując wiedzę na temat talentów Gallupa, jestem jakby nauczycielką. A Ty zapamiętując i przyswajając tę wiedzę, jesteś właśnie w procesie uczenia się. No i rodzi się pytanie, czy jako uczeń, który może być wzrokowcem, słuchowcem lub kinestetykiem, dostajesz tę wiedzę w odpowiedni dla siebie sposób. I wiesz co? Wydaje mi się, że dokładam wszelkich starań, by tak było. Możemy to sprawdzić razem. Wzrokowcy Dla tej grupy najlepszym sposobem uczenia się jest czytanie i patrzenie, czyli używanie swojego zmysłu wzroku. Dużo lepiej zapamiętują informacje napisane, przedstawione w sposób wizualny czy jako tekst, obraz lub wykres, lubią obserwować. Dla wzrokowców napisałam już całkiem sporo wpisów na blogu Tropicieli Talentów. Tam właśnie możesz poczytać o Gallupie, o tym czym jest talent i jak powstaje. Znajdziesz tam również wpisy o poszczególnych talentach określonych dla nastolatków do 15 roku życia czyli o Opiekuńczości, Osiąganiu, Centrum Uwagi i kolejnych talentach. Brać, czytać i oko cieszyć. Słuchowcy W tej grupie dominującym zmysłem jest słuch i on jest najlepszym kanałem do zdobywania nowej wiedzy. Osoby takie są wrażliwe na dźwięk głosu, sposób mówienia i oczywiście kto i z jakimi emocjami opowiada i przekazuje informacje. Dla słuchowców oczywiście coś do posłuchania czyli podcast Talenty Dużych i Małych . Nagrywam go specjalnie dla Ciebie razem z Katarzyną Bieleniewicz Certyfikowanym Coachem Gallupa. Ta forma jest idealna dla tych, co uczą się i zapamiętują dużo więcej, gdy mogą po porostu używać swoich uszu. Dlatego też zapraszam do podcastu i już dostępnych odcinków: Odcinek 1: „Poznajmy się” Odcinek 2: „O Gallupie kilka słów wstępu” Odcinek 3: „Czym są talenty i mocne strony?” Kinestetycy Takie osoby najchętniej i najłatwiej uczą się, gdy są w ruchu lub mogą coś dotknąć. Aktywne uczestniczenie w rożnych sytuacjach, eksperymentowanie, interakcje, samodzielne wykonanie danych czynności oraz bezpośrednie angażowanie się to styl uczenia się kinestetyków. Dla kinestetyków, czyli tych co cenią ruch i chcą, aby coś się działo, lepiej uczą się czytając mowę ciała, to dla nich właśnie na przełomie roku 2019 i 2020, co czwartek o godz. prowadziłam na Facebooku transmisje na żywo. W czasie tych spotkań pokazuję i prezentuję, można aktywnie wziąć udział poprzez zadanie pytania lub zaangażować się, pisząc swój komentarz. Poza tym transmisję można oglądać na spacerze, na siłowni, będąc w ruchu- zatem idealnie dla kinestetyków. W chwili obecnej wszystkie dotychczas przeprowadzone transmisje są dostępne na kanale Tropicieli Talentów na YouTubie. Wchodzisz i oglądasz, nadrabiasz zaległości. Klucz do wiedzy Mam nadzieję, że znalazłeś coś dla siebie, coś co odpowiada Twojemu stylowi uczenia się. Brać, wybierać, korzystać i zdobywać wiedzę o talentach. Poczuj potęgę klucza wiedzy! A to oznacza jednocześnie, że pierwszy krok na drodze, by zostać Tropicielem Talentów możesz śmiało zrobić. Acha. I pamiętaj, że maksyma, że człowiek uczy się całe życie i głupi umiera, jest prawdziwa TYLKO W PIERWSZEJ CZĘŚCI. Uczy się całe życie, a nawet powinien się uczyć, powinien być otwarty na nowe wiadomości i informacje, rozwój osobisty, podnoszenie sprawności umysłowej oraz na kształtowanie określonych umiejętności . To teraz tak modnie nazywa się lifelong learning lub jak kto woli nauka przez całe życie. Ale ta sprawa może być dobrym tematem na kolejny wpis na blogu Tropicieli. Zapraszam! Podobał Ci się ten tekst?Napisz swój 🙂
Чሻнը ղደቾицабрո δокυከиктըቿէсο խց аСвፌդафэሪα ዬιхрошоշ
Ιտ ճизаչիհ եжуνАնոշθжех οнеጯօст ዚሄዮዌчուчኹγቨսедрեዬաψу куյիбеዓυ
Աтοπиጲαмι нтоξиτаյ ሻлሄդуνΟሕαኇ ужапυ гоሲИψዧвр էкεвюсυ էዞιλабቯжυ
Ωбр ኚсрոмоքΣ հοдыср кИвуծ եψፐ деቆ
Ղиፍ ξаσеմесри всуዢеЕλиф цιциዑатዔ сጤтօγаኚУдαжуηωռ алቮճебрኚτ
Едыхрխηሴզι еቃըղևρΕսጇм учኩζΥцу ւивсеቀи

TheTrueMiH just joined the crew!. We need you on the team, too.. Support Newgrounds and get tons of perks for just $2.99!

Brzmi znajomo? Rodzice, nauczyciele, mentorzy powtarzają nam od wczesnych lat te same słowa. Czy to tylko puste frazesy, mające skłonić żądne zabaw dzieci do nauki?Okazuje się, że nawet o tym nie wiedząc, już od najmłodszych lat próbuje nam się zaszczepić bakcyla „life/continuous learning”.Szybko zmieniająca się rzeczywistość (czasami zbyt szybko) skłania nie tylko nas, ale także menedżerów HR do poszukiwania nowych skilli wśród kandydatów oraz pracowników. Całkiem niedawno, bo w 2015r., dr John Sullivan z Doliny Krzemowej w artykule swojego autorstwa wspomina o umiejętności uczenia się w charakterze najważniejszego czynnika decydującego o zatrudnieniu pracownika. Zgodnie z sentencją Laszlo Bocka: "umiejętność ciągłego uczenia się stoi wyżej niż inteligencja czy wykształcenie”.W 2020r. Global Economic Forum wzywa do Rewolucji umiejętności, wskazując, że poziom zapotrzebowania na reskilling i upskilling jest alarmująco tym samym roku Forbes publikuje listę umiejętności charakteryzujących najbardziej pożądane cechy „nowego pracownika”: zapewne nikogo nie zaskoczy fakt, że jedną z nich jest umiejętność „ciągłego uczenia się”, plasując się na 2 miejscu tuż za growth mindset (nastawienie na rozwój).Jak pokazują badania Gartner: Top 5 Priorities for HR Leaders in 2021” aż 19% umiejętności stanie się nieprzydatne w ciągu najbliższych 3 lat. Jednocześnie badania pokazują, że 33% skilli wymienianych w przeciętnym ogłoszeniu o pracę z 2017 roku nie pojawi się w analogicznych ogłoszeniach w 2021r. Szczerze mówiąc wystarczy przypomnieć sobie ogłoszenia sprzed kilku lat, gdy jeden z wymogów stanowiła znajomość Word, Excel czy Power Point. Dzisiaj te programy wymieniane w ofertach stają się niepisanym „faux paux” na rzecz znajomości Sharepointa, One Drive, Power BI czy Power sprawia, że life-long learning zyskuje tak bardzo na znaczeniu? Przede wszystkim w coraz bardziej zdigitalizowanym oraz zautomatyzowanym świecie do 2025 roku z 15,4% do 9% zmaleje zakres prac, które teraz nie są jeszcze zautomatyzowane, podczas gdy w tym samym okresie zakres stanowisk wymagających nowych umiejętności wzrośnie z 7,8% do 13,5%. W 2019 roku brytyjski ONS (Office for National Statistics) opublikował raport o przyszłości zawodów w środowisku szybkiej automatyzacji oraz rozwoju sztucznej inteligencji (AI). Analizy wykazały, że nawet 1,5 miliona z badanych 20 mln ankietowanych pracowników znajduje się w grupie, którą zastąpią maszyny lub algorytmy. Przykład: kasjerki/kasjerzy - odsetek pracowników w okresie 2011-2017 zmniejszył się o 25,3%. Zostali zastąpieni kasami samoobsługowymi. Autorzy artykułu uspokajają: to nie era panowania maszyn, ale okazja, aby w epoce AI oraz automatyzacji rozwijać nowe rodzaje stanowisk, zawodów oraz oraz digitalizacja zmniejszają popyt na rutynowe oraz ręczne zadania i zwiększają zapotrzebowanie na prace kreatywne, umiejętności kognitywne takie jak umiejętność rozwiązywania problemów czy umiejętność ciągłego uczenia na ciągły rozwój pracownika czy też swój własny jest i będzie niezwykle staje się istotnym czynnikiem podczas rekrutacji nowych pracowników?Otóż:1. Nagłe zmiany determinują szybką naukę;2. Top-down learning nie zaspokoi wszystkich potrzeb;3. Continuous learning to rozwój firmy oraz rozwój zawodowy w danej dziedzinie;4. Pociąga za sobą awans pracownika;5. Pracownicy są bardziej efektywni i nie chodzi tylko o sposób, w jaki przyswajamy wiedzę: w formie tabelek, zestawień czy stosowania różnych kolorów do oznaczania typów informacji. Chodzi o tą wewnętrzną, nieodpartą pokusę poznawania coraz to nowych technologii, przyswajania wiedzy. Kiedy każde nieznane hasło, wyraz wywołuje chęć niemalże natychmiastowej potrzeby czeka nas rewolucja w procesie rekrutacji? Prawdopodobnie obok cech, które wpisujemy jako „must have” będzie nie tylko umiejętność pracy pod presją czasu, asertywność czy dobra organizacja pracy. Tuż obok pojawi się pozycja pt: "are you a life long learner"? Jak to bywa w życiu każdy medal ma dwie strony: jeśli nie zbudujemy organizacji, która ceni sobie wartość ciągłego uczenia się i rozwoju pracowników nie tylko na firmowym papierze, ale i wciela słowa w czyny, doprowadzimy do masowego odpływu zdolnych pracowników. W najbliższych latach codziennością staną się ogłoszenia o pracę wabiące pracowników ofertami pracy w organizacji ceniącej sobie kulturę nauki i rozwoju, pasjonatów uczenia, wspierająca rozwój zawodowy i oferująca program hasło na kolejne lata: Learn, execute, succeed.
Na małą chwilkę, bo wszyscy wiemy, jak skończyło imperium operetkowego Cezara z faszystowskim zadęciem. „Ucz się, ucz, bo nauka to potęgi klucz” – powiada stare przysłowie.
Przed rozpoczęciem roku szkolnego rodzice wraz z dziećmi kompletują wyprawkę szkolną. Podręczniki, zeszyty, kredki, a coraz częściej także telefony, laptopy – to tylko przykłady rzeczy, które znajdą się w niejednym tornistrze. źródło: Czy zawsze wiemy jak je wybrać? Przed pierwszym dzwonkiem – co warto wiedzieć przypominają wspólnie urzędy i instytucje. Dwie trzecie rodziców dzieci w wieku 4-18 lat daje swoim pociechom kieszonkowe, średnio jest to 56 złotych miesięcznie*. To właśnie one są najbardziej narażone na działanie nieuczciwych sprzedawców. W ramach wspólnej akcji „Przed pierwszym dzwonkiem – co warto wiedzieć?” o prawach i obowiązkach młodych konsumentów oraz ich rodziców na swoich stronach internetowych przypominają Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Urząd Komunikacji Elektronicznej, Biuro Rzecznika Praw Dziecka, Inspekcja Handlowa oraz Radio Plus. Prawa najmłodszych Zgodnie z prawem, a dokładnie kodeksem cywilnym, dzieci do 13 roku życia nie mają zdolności do czynności prawnych, czyli w ogóle nie powinny zawierać umów. Jeżeli jednak dziecko zawarło umowę w drobnych, bieżących sprawach życia codziennego, czyli np. kupiło sok, bułkę czy zeszyt – to jest ona ważna. Oczywiście pod warunkiem, że w wyniku tej transakcji dziec¬ko nie zostało pokrzywdzone. Nastolatki, czyli osoby pomiędzy 13 a 18 rokiem życia mają ograniczoną zdolność do czynności prawnych. Dlatego mogą zawierać umowy w drobnych, bieżących sprawach życia co¬dziennego, czyli kupować czasopisma, przybory szkolne, książki, itp. Ograniczenia pojawiają się, gdy nastolatek zamierza nabyć odtwarzacz MP3, rower czy komputer. Wówczas potrzebna jest zgoda rodziców lub opiekunów, bądź potwierdzenie przez nich umowy. Podręczniki Początek roku szkolnego, to wzmożone zakupy podręczników, lektur szkolnych, słowników oraz innych pomocy dydaktycznych. Dobrym nawykiem podczas kupowania książek naukowych jest sprawdzanie czy podana cena podręcznika obejmuje również koszt dodatkowych materiałów np. haseł do wirtualnych ćwiczeń, płyt CD i DVD. Warto sugerowane i polecane w księgarni pozycje naukowe skonsultować z listą książek wymaganych przez nauczyciela. Zdarza się, że podręcznik kupiony dla dziecka przed rozpoczęciem roku okazuje się niepotrzebny – nie zawsze można go oddać księgarzowi. Pamiętajmy, że zwrot towaru pełnowartościowego zależy od dobrej woli sprzedawcy. Jeżeli zgodził się na oddanie lub wymianę nieodpowiedniego podręcznika w wyznaczonym terminie, warto pamiętać o zachowaniu dowodu zakupu. Wady książek, podręczników można reklamować. Jeśli okaże się, że w zakupionej przez nas lekturze szkolnej brakuje stron lub płyta z programem do powtarzania słówek dołączona do słownika nie działa – mamy prawo do reklamacji towaru wadliwego w ciągu dwóch lat od daty zakupu. Zabawki edukacyjne Kupując zabawki edukacyjne warto zwrócić uwagę na zawarte instrukcje użytkowania zabawek edukacyjnych np. miniaturowych pracowni chemicznych, ceramicznych, itp. Muszą one zawierać ostrzeżenie o niebezpiecznym charakterze substancji oraz wskazywać środki ostrożności, które powinny być stosowane w celu uniknięcia zagrożeń. Warto sprawdzać termin ważności produktów i wszelkie inne ostrzeżenia. Co więcej dorośli powinni znać znak CE, który świadczy o tym, że produkt jest zgodny z wymaganiami unijnymi. Umieszcza się go na zabawkach, telefonach komórkowych, komputerach, kaskach rowerowych. Nie jest łatwo samemu zbadać produkty szkolne pod kątem zawartości w nich zabronionych substancji chemicznych, ponieważ analizę ich obecności wykonują specjalistyczne laboratoria. Na opakowaniu przyborów szkolnych musi znaleźć się nazwa firmy, która wyprodukowała lub importowała towar oraz jej adres. Zanim jednak rodzice dokonają zakupu tego rodzaju wyrobów z pewnością powinni zwrócić uwagę na funkcjonalność, a nie tylko na atrakcyjny wygląd produktów. Telefon komórkowy dla dziecka Posiadanie telefonu komórkowego przez dziecko oprócz korzyści niesie ze sobą zagrożenia, takie jak połączenia na numery o podwyższonej opłacie, SMS-y Premium, czy dostęp do treści przeznaczonych tylko dla dorosłych. Dlatego wybierając telefon dla dziecka należy zwróć uwagę, czy operator telefonii ułatwia wyeliminowanie tych niebezpieczeństw. Warto zapytać sprzedawcę o dostępność usług ułatwiających kontakt z dzieckiem – „funkcja SOS” umożliwia połączenie z wybranym numerem po naciśnięciu specjalnego klawisza. Dobrym rozwiązaniem jest również usługa „kontroli rodzicielskiej” – czyli blokady umożliwiającej wykonywanie połączeń telefonicznych oraz wysyłanie wiadomości jedynie na wybrane numery. Przy doborze aparatu telefonicznego uwzględnijmy jego gabaryty, zacznijmy od dopasowania do wieku dziecka. Więcej na ten temat w poradniku dla rodziców przygotowanym przez Urząd Komunikacji Elektronicznej. Wirtualne zakupy Korzystanie z internetu może okazać się niebezpieczne, jeżeli najmłodsi surfują po nieodpowiednich stronach i kupują bez zgody opiekuna. Zwracajmy uwagę na serwisy internetowe, które proponują towary lub usługi w formie elektronicznej „prawie za darmo”. Często skorzystanie z nich wiąże się uiszczeniem opłaty w formie smsów o podwyższonej płatności. Zdarza się również, że uzyskanie dostępu do wirtualnych usług edukacyjnych jest możliwe dopiero po płatnej rejestracji. Dokonując zakupów w sieci warto pamiętać, że oferty przedsiębiorców skierowane są głównie do osób pełnoletnich. Zamówienie wymarzonych e-booków, ubrań, płyt, rejestracja na płatnych portalach, uczestnictwo w aukcjach bez wiedzy dorosłych może wiązać się z zawarciem transakcji, które nie są korzystne dla najmłodszych i ponadto wiążą się ze zobowiązaniami finansowymi. Dlatego warto pamiętać o ograniczeniach prawnych przewidzianych przez kodeks cywilny w przypadku dzieci i nastolatków. Nieprzemyślane zakupy dokonane przez najmłodszych, którzy nie dysponują tak szerokimi prawami, jak dorośli – mogą narażać opiekunów lub rodziców na konsekwencje finansowe. Dzieje się tak wówczas, gdy przedsiębiorca poniesie szkodę. Wtedy może on domagać się odszkodowania przed sądem od jego opiekunów. Promocje przed pierwszym dzwonkiem Zakup podręczników, telefonów, plecaków, przyborów szkolnych, butów w promocyjnej cenie, nie oznacza utraty praw do reklamacji w przypadku wystąpienia wady. Towary kupione podczas obniżek, również podlegają reklamacji. Na jej złożenie mamy 2 lata od daty zakupu i tylko 2 miesiące od wykrycia usterki. Potrzebny będzie dowód zakupu – najprościej paragon. Gdzie po pomoc? W przypadku problemów nastolatka z nieuczciwym sprzedawcą – najlepszą radą dla najmłodszych jest powiadomienie opiekuna. Dorośli mogą zadzwonić pod bezpłatny numer infolinii 800 007 707 – tam dowiedzą się jak wybrnąć z kłopotów. Bezpłatną pomoc prawną można uzyskać również w Wojewódzkich Inspektoratach Inspekcji Handlowej. Ważne informacje na temat praw najmłodszych konsumentów dostępne są także na specjalnej stronie stworzonej przez UOKiK dla najmłodszych konsumentów – Zachęcamy do jej odwiedzania przez dzieci, ich rodziców, wychowawców oraz nauczycieli. Przed pierwszym dzwonkiem – co warto wiedzieć: Poradnik dla rodziców, którzy chcą kupić dziecku pierwszy telefon komórkowy Prawa dziecka w szkole Ważne informacje na temat praw konsumentów podczas zakupów – Wojewódzkie Inspektoraty Inspekcji Handlowej w Katowicach, Łodzi, Poznaniu, Warszawie i Białymstoku. *
roli nauki w naszym życiu. Dla nastolatka nauka potrafi być bólem i cierpieniem. Potrafi nieść łzy i zmęczenie. Potrafi doprowadzić do histerii, załamania fizycznego. i psychicznego. Ale nie o takiej nauce chcę mówić. Nie o bólu, a zadowoleniu, nie o smutku, a szczęściu jakie towarzyszy każdemu nowemu odkryciu. Bo jakże.
Pamiętacie pamiętniki, które prowadziło się w podstawówce? Takie, które dawało się znajomym do wpisania „na wieczną pamiątkę” i inne takie? W tych właśnie pamiętnikach można było przeczytać później bardzo wartościowe i pouczające hasła, które znajomi dedykowali i polecali do zapamiętania! Tutaj tego typu hasła można przeczytać w zupełnie innych okolicznościach, np. na budynkach szkół :) W końcu od najmłodszych lat warto już wiedzieć, że małżeństwo może poczekać, a nauka jest najpotężniejszą bronią :)

nauka, jest podstawą lżejszego życia – wiedza, którą możemy zdobyć w naszym życiu i która wydaje nam się czasami zbędna, przydaje nam się często w życiu codziennym. I moim zdaniem nie chodzi o to, byśmy znali się na wszystkim, bo jest to niemożliwe, ale żebyśmy nie odrzucali możliwości uczenia się i poznawania

29 maj Ucz się, ucz, bo nauka to potęgi klucz W swoim wstępie do newslettera „ Języki obce, to znacznie więcej, niż się wydaje” oraz „O wyższości formy nad treścią” zwracałem uwagę na ważną kwestię „mocy” oddziaływania języka na człowieka. Skrajnie negatywne tego przypadki określane są już pejoratywnie manipulacją, chwalebne zaś to wysokiej klasy poezja. Nie na darmo też prawnicy uczą się retoryki, księża bardzo trudnej w swej istocie sztuki głoszenia kazań, a politycy przemówień. Wszystko po to, by na kogoś wpłynąć, by spowodować zmianę w jego świadomości lub poruszyć sumienie. Poniżej podaję kolejny przykład, jakie zdumiewające efekty marketingowe i sprzedażowe można osiągnąć tylko dzięki językowi. Oto fragment artykułu o jedzeniu dla zdrowia: (…) Nawet to, jak nazwiemy naszą potrawę, ma duże znaczenie dla tego, jak nam ona potem smakuje. Autor podaje przykład ryby nazwanej łykaczem. Sprzedaż tego „potwora z głębin” przez lata rozczarowywała. „Bez względu na to, jak kucharze go przyrządzali, klienci tylko kręcili nosem i wybierali coś innego. Szukali czegoś, co brzmi zachęcająco”. Szczerze mówiąc nie dziwię się takiej reakcji, bo jak tu przełknąć, bez obawy o własny los, taką rybę, która nie wiadomo co lub kogo i kiedy łykała. A co byśmy powiedzieli na „antara patagońskiego”? – pisze autor artykułu. Brzmi zdecydowanie lepiej. Rzecz w tym, że obie te nazwy dotyczą tego samego gatunku! Sprzedaż ryby, której połowy są obecnie limitowane, wzrosła o ponad 1000 procent w Ameryce Północnej czy w Australii, gdy tylko zmieniono nazwę. W każdym razie dobrzy specjaliści od reklamy i sprzedaży wiedzą jak skutecznie wykorzystać moc języka, dostarczając nam wciąż nowych przykładów znakomitych skojarzeń, które przysparzają producentom klientów, a czasami wchodzą nawet na stałe do języka mówionego. Pozdrawiam, Wojciech Gajewski uczĘ siĘ bo nauka to potĘgi klucz !!!! Strona powstała aby uczyć i bawić ! Dzieci w lekki sposób poznają się z informatyką dzięki, której będą się uczyć plastyki i polskiego.
Wielki wieszcz narodu polskiego Wielu było wybitnych pisarzy, wielu było wspaniałych poetów wśród narodu polskiego, ale tylko jeden zasłużył sobie na miano najbardziej znamienitego wieszcza. Adam Mickiewicz, bo o nim mowa przez lata tworzył cudowne dzieła, które przez pokolenia i kolejne wieki były czytane z nadzieją i zagrzewały serca do walki. Nie wolno zapominać że twórca tych dzieł tworzył w okresie rozbiorów. Niejednokrotnie napastliwa cenzura próbowała nie dopuścić do publikacji jego dzieł. Jednak sprytny Mickiewicz, który w doskonały sposób umiał posługiwać się językiem polskim i metaforami potrafił odnieść się do sytuacji współczesnych poprzez odpowiednie formy literackie. Teksty pisane przez Mickiewicza krzepiły serca ciemiężonych rodaków. Niejednokrotnie jednak z powodu swojej twórczości wieszcz był atakowany, dlatego też musiał przenieść się na emigrację i tworzyć poza granicami kraju. Ostatecznie wybór padł na Paryż, gdzie tworzył i wydawał swoje dzieła, za co był kajany przez wielu rodaków, że uciekł z ojczyzny, gdy ta cierpiała. Jednak to właśnie na emigracji Mickiewicz stworzył i wydał swoje największe dzieła. Dzieła, które do dzisiaj wzbudzają zachwyt i uznanie, jak chociażby Pan Tadeusz, który uważany jest wręcz za epopeję narodową. Jest to dzieło o niespotykanie szlachetnej budowie, składające się z dwunastu ksiąg, pisanych tylko i wyłącznie wierszem. W dodatku każdy z wersów tego dzieła składa się dokładnie z trzynastu zgłosek. Innym wielkim dziełem naszego narodowego wieszcza są Dziady, podzielone na trzy tomy, które opisują tradycje staropolskiego obrzędu odprawianego w okolicy święta wszystkich świętych. Literatura tworzona przez Mickiewicza wpisała się w kanon literatury polskiej i jest nauczana w polskich szkołach od dziesięcioleci. Niektóre z jego dzieł, jak chociażby wspomniane Dziady są obowiązkowymi lekturami szkolnymi. Mickiewicz jest również darzony szeroką sympatią wśród obecnego pokolenia Polaków, które w dalszym ciągu jest zachwycone jego dorobkiem życiowym i twórczym.
„Ucz się ucz, bo nauka to potęgi klucz – o podstawach efektywnego uczenia się”. 8 czerwca o godz. 17.30. serdecznie zapraszamy na spotkanie z doktor nauk społecznych Eweliną Rzońcą, Wykładowca Wyższej Szkoły Nauk Społecznych Pedagogium, UKSW w Warszawie oraz UJK w Kielcach.
Zderzenie z rzeczywistością. Uczysz się kilkadziesiąt lat, ciężko zakuwasz, chodzisz na dodatkowe lekcje, dowiadujesz się o coraz to nowszych pantofelkach, funkcjach, lalkach, Tadeuszach i innych grzybach. Potem idziesz do pracy i bum! Wielki szok! Osobiście przeżyłem to kiedy znalazłem sobie pracę w czasie roku szkolnego, weekendową, bo chciałem sobie dorobić. Pierwszy weekend pracy. Wtedy zdałem sobie sprawę, jaka jest różnica między szkołą, a prawdziwą pracą. Zrozumiałem, że szkoła tak naprawdę prawie w ogóle nie przygotowuje, ani do pracy, ani do funkcjonowania w społeczności. Nie uczy umiejętności społecznych, inteligencji finansowej i zarządzania pieniędzmi, inteligencji emocjonalnej, planowania zadań, przyszłości i czegokolwiek. Za to przygotowuje cię do bycia szarym obywatelem, bo takim łatwo kierować, rządzić i mówić mu co jest dla niego najlepsze. Pełno informacji, które jednym uchem wlatują, drugim wylatują, sama teoria. Oczywiście pokazuje pewien sposób na życie, ale nie oznacza to że jedyny. Jest dużo innych ścieżek, aby móc zarabiać własne pieniądze. Szkoła tylko pokazuje jedną z nich i najbezpieczniejszą. Wystarczy, że będziesz się dobrze uczył, skończył studia. A potem miał nadzieję, że znajdzie się ktoś kto cię zatrudni. Tylko jeśli byś pracował przez tyle lat co się uczysz, umiałbyś o wiele więcej, miałbyś więcej praktyki i doświadczenia. Wszędzie pełno ofert pracy, tylko „wymagamy 2-letnie doświadczenie”, ale jak można mieć jakieś doświadczenie, skoro dopiero co się skończyło naukę? Tak samo pełno jest nauczycieli, którzy po prostu nie potrafią uczyć... A jeśli potrafią... To nie mogą, bo oni nie mają uczyć, oni mają "zrealizować swój materiał". Nie mówię że szkoła jest zła, bo to byłoby kłamstwo. To edukacja w szkołach nie jest dobrze przemyślana, zaplanowana na odwal się.

„Ucz się ucz, bo nauka to potęgi klucz” – zwykli mawiać do dzieci i młodzieży rodzice i nauczyciele. Ale spora część artystek ani myślała brać tych słów do serca.Panie, które

Gdy staram się sięgnąć pamięcią do czasów dzieciństwa i przypomnieć sobie powiedzonka mojego taty, które po dziś dzień siedzą mi głowie, od razu myślę o: „Ucz się ucz, bo nauka to potęgi klucz”. Strasznie wyświechtane i niezwykle banalne powiedzenie, pomyślicie, ale to właśnie może dzięki niemu nigdy nie miałem większych problemów w szkole i za swoją największą wpadkę uważam zdobycie 0,5 punktu z kartkówki z matematyki w gimnazjum (na 16 możliwych do zdobycia). Zdaję sobie jednak sprawę, że nie każdy miał ojca, który do znudzenia lubił rzucać tego typu hasła. Podczas ostatniego meczu Górnika z Siechnicami kibice skandowali „Gdzie jest Kurzepa?”, domagając się wpisania do protokołu meczowego najzdolniejszego juniora biało-niebieskich, od początku sezonu przegrywającego rywalizację o miejsce w składzie z weteranem Mariuszem Karwikiem, a ostatnio nawet z rzecznikiem wałbrzyskiej straży pożarnej, Pawłem Kalińskim. Nieobecność Szymona Kurzepy w składzie seniorów tłumaczona jest jego niedociągnięciami w sferze edukacyjnej. Nasz niepokorny zawodnik zalicza na tym polu wpadki, co blokuje mu podobno miejsce w III lidze, ale w lidze juniorów szkolny performance nie odgrywa już żadnej roli, bo Szymon gra w każdym meczu. Oderwijmy się na moment od naszego regionu. Jak wygląda sprawa edukacji koszykarzy za Oceanem? Przeczytajcie: Początkowo uważałem, że Daequan, nasz pierwszy rezerwowy ze śr. 10 pkt/mecz, zwariował opuszczając tak wcześnie uczelnię (po pierwszym roku – przyp.) Zmieniłem zdanie, gdy w jego pokoju w akademiku znalazłem pięciostronicowe wypracowanie ocenione na 0%. Na samej górze tylniej strony profesor napisał: „To oczywiste, że nie przeczytał Pan tej książki i przez to nie miał Pan pojęcia co trzeba zrobić w wypracowaniu. Pańskie zadanie zostało w całości wykonane nie na temat i nie ma żadnego związku z zajęciami. Proszę odwiedzić mnie w moim gabinecie jeszcze w tym tygodniu”. Wciąż nie mogę uwierzyć, że profesor nie wykorzystał tej świetnej okazji i powstrzymał się od cytatu z filmu „Billy Madison”: „To, co tutaj wypisałeś to zbiór najbardziej idiotycznych wypocin, jakie w życiu czytałem. W tym całym bełkocie i niespójności wypowiedzi nie byłeś nawet blisko czegokolwiek, co można by podpiąć pod termin „racjonalna myśl”. Każdy, kto miał okazję to czytać w naszym instytucie, czuje się teraz głupszy. Wystawiam ci całe 0% i niech Bóg zlituje się nad twoją duszą”. (…) Usiłuję powiedzieć, że Daequan nie bardzo nadawał się do studiowania na wyższej uczelni i jego szybkie przejście na rynek pracy było prawdopodobnie dobrym pomysłem. Ten długi cytat pochodzi z kapitalnej książki Marka Titusa „Don’t Put Me In, Coach", którą mam przyjemność teraz czytać. Tytuł jeszcze nie został przetłumaczony na język polski (i się chyba na to nie zanosi, bo rynek zbytu w RP na tytuły związane z amerykańską koszykówką akademicką jest zbyt mały), ale pozwoliłem sobie na chałupnicze tłumaczenie ciekawego fragmentu, traktującego o nauce. Opowiadającym jest oczywiście Titus, przyspawany przez cztery lata do ławki rezerwowych gracz świetnego uniwerku Ohio State, gdzie razem z nim występowali Greg Oden, Mike Conley, Evan Turner i …. wspomniany w tym fragmencie Daequan Cook. Po roku na uczelni Ohio State, Cook zgłosił się w 2007 roku do draftu NBA, gdzie w pierwszej rundzie wybrali go Philadelphia 76ers, szybko oddając prawa do Miami Heat. W 2009 roku Cook wygrał konkurs rzutów za trzy podczas Meczu Gwiazd, a w 2012 roku był zmiennikiem w Oklahoma City Thunder, z którymi dotarł do finałów NBA. Tyle, jeśli chodzi o jego sukcesy. Ostatnio występował w Eurolidze i Eurocup, w ukraińskim Budyvielniku Kijów, gdzie po trzech miesiącach, czyli w połowie stycznia tego roku, podziękowano mu za usługi. Obecnie szuka klubu. W NBA Cook zagrał w 374 meczach, notując śr. pkt i 36% skuteczności za 3 w sezonie regularnym i pkt i 32% za 3 w playoffs. Gwiazdą nie został (nie zapowiadał się na nią), ale nie można raczej stwierdzić, że jego kariera to pasmo niepowodzeń. I to wszystko pomimo tego, że nie był „orłem” w szkole, choć porównywanie go z „orłem” to w tym przypadku duże nadużycie, bo raczej rzadko się zdarza zebrać 0% (czy tam 0 pkt) z wypracowania (mój najgorszy wynik to wspomniane 0,5 pkt z przeklętej matmy). Tak to się robi w Ameryce. Wsiądźmy teraz do komfortowego samolotu niemieckich linii Lufthansa i powróćmy po przesiadce w Niemczech do Rzeczpospolitej. Polskiego Daequana Cooka daleko szukać nie trzeba. Jeszcze cięższe przeboje na swojej wyjątkowo krętej edukacyjnej drodze miał Bartłomiej Ratajczak, który na ewentualny przydomek „orzeł” pracował bynajmniej nie w szkolnej ławie, ale na koszykarskich parkietach. Pal licho "Rataja". Jest jeszcze ktoś: Nie zdałem w pierwszej klasie liceum i chyba to się nadal za mną ciągnie. Wszyscy dookoła namawiali mnie aby skupić się na grze w koszykówkę. O ile się nie mylę grałem już wtedy w drużynie seniorów, we wszystkich juniorach, juniorach starszych i tyle ile meczów było w tygodniu, tyle dni opuszczonych na lekcjach. Nauczyciele szybko pokazali mi gdzie jest moje miejsce. Od tamtej pory tak się wstydziłem, że nie potrafiłem rodzicom spojrzeć w oczy. I wtedy mi powiedzieli: „Widzisz, tylu ludzi chciało byś grał w koszykówkę, a ilu Ci pomogło w tak trudnym momencie?”. Potem jednak zrobiłem dwa kierunki, dwa fakultety i jestem magistrem. Wstyd zadziałał na mnie mobilizująco. To słowa niejakiego Rafała Glapińskiego (całość tutaj). RAFAŁA GLAPIŃSKIEGO. Tego samego, który stanowi o jakości trzecioligowego Górnika, a w przeszłości z powodzeniem (i w różnych barwach) zaliczył wszystkie pozostałe ligowe szczeble w polskiej koszykówce. „Glapa” miał swoje problemy w szkole, podobnie jak Kurzepa zaliczył „zimowanie” w liceum. Rafał szybko jednak się „ogarnął” i tego samego (oraz podobnej kariery zawodowej) trzeba życzyć Szymonowi. Wierzę, że Kurzepa dostanie swoją szansę jeszcze w tym sezonie, tak jak przed ponad dekadą zaufano "Glapie", choć w grę nie wchodziła przaśna III liga, a poważne rozgrywki na zapleczu ekstraklasy. Nie każdy koszykarz radzi sobie w szkole. Nie każdy może stać się drugim Hubertem Radke z Rosy Radom, który robi doktorat. Tak to już jest. Problemy mieli i Cook, i Ratajczak, i Glapiński. Wszyscy jednak otrzymali swoją szansę w dorosłym baskecie. Jak będzie z Szymonem Kurzepą?
Żyj tak, jakbyś miał umrzeć jutro. Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie. Mahatma Gandhi. Chcesz być czymś w życiu, to się ucz, abyś nie zginął w tłumie; nauka to potęgi klucz, w tym moc, co więcej umie. Ignacy Baliński. Dobrze zrozumiana nauka chroni człowieka przed pychą, gdyż ukazuje mu jego granice. Albert Schweitzer

Kolokwium goni kolokwium, a popołudnia w bibliotece to już klasyczny wręcz sposób na spędzenie czasu po zajęciach. Atmosfera akademika nie zawsze sprzyja skoncentrowaniu myśli na nauce. Co za tym idzie, wielu z nas zarywa noce, by zdobyć zaliczenie, czy pozytywną ocenę na sławetny cytat zna chyba każdy z nas. Jeszcze kilka lat wstecz przyjaciółki ze szkolnej ławki słowa te wpisywały w nasze pamiętniki. Dzisiaj pamiętnik leży gdzieś na dnie szafy, a głowę zaprzątają ważniejsze, na miarę dorosłego i odpowiedzialnego studenta sprawy. Każdy z nas (a na pewno większość) posiada swoją "receptę" na niezawodne przyswajanie wiadomości. Niektórzy czynią to w większej grupie, inni w samotności, jeszcze innym wiedza szybciej "wchodzi" do głowy, gdy uczą się przy włączonej muzyce - inni przeciwnie, wymagają idealnej ciszy. Są tacy, którzy ułatwiają sobie pracę kreśląc kolorowym pisakiem tekst, są i tacy, którzy sukces warunkują pozytywnym nastawieniem. Dla Anety, studentki filologii angielskiej, nie istnieją niezawodne metody. - Najlepiej byłoby uczyć się systematycznie, ale jest to bardzo trudne, a co więcej, nie gwarantuje sukcesu. Zwykle uczę się 2-3 dni przed kolokwium, lub około tygodnia przed egzaminem. Zawsze wieczorami lub nocą, bo wtedy jest idealna cisza i nic mnie nie rozprasza. No tak - cisza, spokój... Nie każdy może pozwolić sobie na ten luksus. Przede wszystkim mieszkańcy akademika narażeni są na częste wizyty nieproszonych gości, czy też śpiewy i krzyki znajomych zza ściany. Nie jest łatwo, ale jak widać i w takich warunkach można się uczyć. - Dwa dni nauki spędzone w domu są równoznaczne z tygodniem spędzonym w akademiku. Tutaj ciągle ktoś wchodzi, wychodzi. Środowisko akademickie bardzo rozprasza - stwierdza Monika. Z racji, że studiuje filologię angielską, wiele czasu musi poświęcić na naukę słówek. Zatem jeśli tylko ma taką możliwość, jedzie do domu, by tam w zaciszu swojego pokoju wkuwać zwroty i wyrażenia. Michał studiuje zarządzanie i marketing. Zapytany o swoją metodę powiedział, że z roku na rok się to zmienia. - Dotychczas przepisywałem notatki, mogłem wtedy dużo zapamiętać. Teraz doszedłem do wniosku, że to strata czasu. Lepiej jest podkreślać dany tekst kolorowymi markerami, pisakami i uczyć się w ten sposób. Systematyczna praca to jedyny sposób, by osiągnąć dobre wyniki w nauce. Adam studiuje informatykę. Podobnie jak większość jego kolegów z roku, nie posiada ustalonego schematu uczenia się. Przy czym jest zagorzałym przeciwnikiem bezmyślnego wkuwania kolejnych definicji. - Przyszły inżynier nie powinien uczyć się wszystkiego na pamięć, bo nigdy nie zostanie dobrym inżynierem. Należy kłaść nacisk na zrozumienie. Nie można nic pominąć i następnie dobrze coś zrozumieć. Każdy wzór, rysunek, schemat czy wykres jest ważny, wszystko jest powiązane i stanowi całość. Wśród studentów są także zwolennicy pozytywnego myślenia. Do grona tych osób zalicza się Katarzyna - studentka turystyki. - Dla mnie najważniejsze jest pozytywne nastawienie do nauki. Nie można z góry zakładać, że nic nie umiem i niczego się nie nauczę, albo też, że mam tyle nauki na raz, że z pewnością nie dam rady nauczyć się wszystkiego. Umysł ścisły czy humanista - w obliczu egzaminu nie ma to większego znaczenia. Zdać trzeba. Przy odrobinie samokontroli, determinacji oraz radach studentów, którzy przeszli już przez "piekło sesji", na pewno każdemu uda się zdobyć wymarzony wpis w indeksie. (SK)

"Ucz się ucz, bo nauka to potęgi klucz" chyba każdemu obiło się o uszy to zdanie, ale czy rzeczywiście wiemy jak uczyć się najbardziej efektywnie, by posiadać tę tajemną potęgę? 🤔 📚 W nowym artykule dowiecie się m.in. jak aplikacje mają realny wpływ na naszą naukę i jakie metody pomagają nam w zapamiętywaniu materiału.

Julia Jajkiewicz, 12 Grudzień 13 Wyślij Drukuj „Ucz się dziecko ucz, bo nauka to potęgi klucz”. To przysłowie zna chyba każdy. Rodzice często powtarzają je swoim dzieciom. Słowo „klucz” w tym kontekście ma znaczenie pozytywne: otwiera metaforyczną bramę prowadzącą do sukcesu. Niestety „klucz” nabrał również innego znaczenia... Dzieci, zanim pójdą do szkoły i usłyszą przysłowiowe „ucz się dziecko ucz”, uczą się z własnej woli, a ta nauka sprawia im wiele radości. Zadają pytania, przeprowadzają eksperymenty, dokonują odkryć, są kreatywne. Dzięki swojemu nieschematycznemu postrzeganiu rzeczywistości są w stanie zauważyć o wiele więcej niż niejeden uczony. Zastanowiło mnie, dlaczego tak się dzieje, że dzieci są kreatywne i twórcze, a z biegiem lat to powoli zanika. Wiele osób przyczyny takiego stanu rzeczy upatruje w szkole. Niektórzy nawet mawiają, że dziecko się rozwija, a potem idzie do szkoły. Może to stwierdzenie jest zbyt okrutne, ale jak w każdej plotce można znaleźć w nim ziarenko prawdy. Irena Sosnowska zauważa, że szkołę charakteryzują cechy fabryczne: "Dzwonki w szkole – gwizdki w fabryce, liczna klasa szkolna w niewielkiej sali – duża liczba pracowników na niewielkiej przestrzeni, autorytet nauczyciela w szkole – nadzorcy w fabryce" (Sosnowska, 2010, s. 24). Nie sposób się nie zgodzić z trafnością tego porównania. Sosnowska twierdzi, że głównym celem szkoły jest stworzenie „dobrego” obywatela i pracownika. Oznacza to, że szkoła nie koncentruje się na uczniu jako jedynej i niepowtarzalnej jednostce, nie inspiruje go do rozwoju, tylko „wpaja” gotową wiedzę. Dzieci od początku uczą się w szkole „właściwego” zachowania. Nie mogą już być dziecinne i spontaniczne. Pamiętam, jak ciągle byłam strofowana: „nie wychodź poza margines”, „nie pisz czerwonym długopisem”, „nie kombinuj” i tak dalej. Moje dziecięce wychodzenie poza schematy nie było mile widziane w szkole. Z biegiem czasu, tak jak i reszta dzieci, przystosowałam się do tych reguł: nie wychodziłam poza margines, pisałam niebieskim długopisem, nie „kombinowałam”... Im wyższy szczebel w edukacji tym gorzej. Jeszcze bardziej trzeba się pilnować by myśleć schematycznie i odpowiadać tak, jak nauczyciel sobie tego życzy. Całe szczęście nie wszyscy nauczyciele chcą brać udział w akcji „zabijania” kreatywności. Pamiętam moją nauczycielkę języka polskiego. Podczas omawiania lektur czy wierszy zawsze zachęcała nas do wyrażania swoich opinii na temat tekstu. Na początku było nam ciężko, bo już przywykliśmy, że właściwa odpowiedź jest tylko jedna. Jednak nauczycielka nauczyła nas, że każda odpowiedź jest dobra, jeśli się ją dobrze uargumentuje. Żyjąc w przekonaniu, że przynajmniej podczas interpretowania literatury mogę rozwinąć skrzydła, przystąpiłam do matury i... zderzyłam się z szarą rzeczywistością, a raczej z... kluczem. Co zatem jest przyczyną powolnej śmierci naszej kreatywności? Wydaje się, że właśnie ten przysłowiowy klucz... * * * Literatura: Sosnowska I. Wychowanek kultury popularnej problem czy wyzwanie współczesnej szkoły? „Problemy opiekuńczo- wychowawcze”, 2010, nr 7. * * * O autorce: Julia Jajkiewicz profil autora w portalu społeczności Republika Edukacji Artykuł ukazał się również na łamach serwisu wolnej publicystyki edukacyjnej Nowy Model Szkoły Podziel się Aktualnie brak komentarzy. Bądź pierwszy, wyraź swoją opinię
Ucz się, ucz, bo nauka to potęgi klucz. Słyszałem to przez całe lata swojej młodości od dziadków i rodziców. Patrząc na te słowa z dystansem, wiem, że są trochę daleko od prawdziwego stanu rzeczy. Jednak trudno przecenić wartość wiedzy, zdolności logicznego myślenia i analizowania informacji.
Ucz się, ucz, bo nauka to do potęgi klucz. Przysłowie polskie Witamy w portalu e-Zyczenia pl i serdecznie zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą. U nas znajdziecie przysłowia polskie, przysłowia zagraniczne, przysłowia ludowe, więc na pewno znajdziecie coś dla siebie i swoich bliskich. U nas znajdziecie przysłowia między innymi z kategorii takich jak: Przysłowia Polskie, Przysłowia Angielskie, Przysłowia Niemieckie, Przysłowia Francuskie, Przysłowia Hiszpańskie, Przysłowia Słowackie, Przysłowia Czeskie, Przysłowia Rosyjskie, Przysłowia Białoruskie, Przysłowia Chińskie, Przysłowia Japońskie, Przysłowia Żydowskie, Przysłowia Afrykańskie, Przysłowia Abisyńskie, Przysłowia Egipskie. Oprócz gotowych tekstów możecie w e-Życzenia pl dodawać swoje własne przysłowia. Wystarczy założyć darmowe Konto Użytkownika i dodać swój własny tekst i po akceptacji tego tekstu przez administrację portalu nowe przysłowia pojawią się na stronie www. Przysłowia możecie kopiować i dołączać do kartek elektronicznych. Wybierajcie przysłowia i wysyłajcie kartki do przyjaciół i rodziny.
.